W zapasach jestem spełniony. Teraz chcę być w światowej czołówce MMA!

Damian Janikowski pojawił się na gali KSW 36 i w przerwie między walkami opowiedział Mateuszowi Borkowi o swojej przyszłości. – W zapasach czuję się spełniony, mam już medale mistrzostw świata, Europy oraz igrzysk olimpijskich. MMA fascynuję się od lat i chcę być w światowej czołówce – powiedział.

Od jakiegoś czasu głośno jest o zainteresowaniu KSW osobą Damiana Janikowskiego. Pogłoski nasiliły się zwłaszcza po tym, jak polski zapaśnik nie uzyskał kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Nie zamierzał jednak rozpaczać, tylko od razu znalazł kolejny cel w życiu – czyli właśnie chęć spróbowania sił w mieszanych sztukach walki. Kontraktu z organizacją jeszcze nie podpisał, no i ciągle występuje w zawodach zapaśniczych. To jednak nie wszystko…

Zdobywam jeszcze medale. W zeszłym tygodniu sięgnąłem po brązowy medal na Wojskowych Mistrzostwach Świata. Tak naprawdę chodzi o mnie i podjęcie przeze mnie decyzji. Ciągle walczę, jestem żołnierzem, jest to dla mnie ciężkie, ale nie ukrywam, że szkolę się już w formule MMA, bo nie chcę zaczynać od zera, tylko mieć doświadczenie – mówi.

Czy przejście z zapasów do MMA to coś nowego? Zdecydowanie nie, historia pokazuje, że zapaśnicy i dżudocy mogą odgrywać wielką rolę w nowej dyscyplinie sportu. Wystarczy przecież wspomnieć, że mistrzem UFC w wadze półciężkiej jest Daniel Cormier (18-1, 6 KO, 5 SUB) – dwukrotny olimpijczyk, Dan Henderson (32-14, 16 KO, 2 SUB) – były mistrz Strikeforce w wadze półciężkiej oraz były mistrz PRIDE FC w wadze półśredniej i średniej, który już w sobotę stanie przed szansą zdobycia tytułu UFC w kategorii średniej. A skoro mowa o japońskiej organizacji, to przecież i tam mieliśmy przedstawicieli zapaśniczych – choćby złotego medalistę z Atlanty Pawła Nastulę (5-6, 3 KO, 2 SUB). Na pewno Janikowski będzie musiał poprawić wiele elementów. Co podoba mu się najbardziej?

Walka w stójce – odpowiada. Jeśli chodzi o takie poruszanie się, to jestem uzdolniony. Myślę, że większy problemy będę miał w parterze, z brazylijskim jiu-jitsu, z zakładaniem dźwigni, ale przed obronami nie mam kłopotów. Lepsi ode mnie koledzy po fachu mają problemy ze skończeniem mnie – dodaje.

Co więc pcha go w stronę MMA? – Rywalizacja sportowa. W zapasach się spełniłem – mam medale z mistrzostw świata, Europy czy też igrzysk olimpijskich. Jestem młodym zawodnikiem, fascynuję się MMA od lat. Chciałbym się sprawdzić i być w światowej czołówce – kończy.

jb, Polsat Sport

udostępnijShare on Facebook