Damian Janikowski z zapasów do MMA. Szykuje się konflikt?

Maciej Turski, Polsat Sport

(or use arrow keys to navigate )

fb04

Sportowa metamorfoza

Czy to kres sportowej kariery utytułowanego zapaśnika? Najprawdopodobniej nieudane występy w kwalifikacjach olimpijskich przybliżyły Janikowskiego do kroku, o którym w świecie sportów walki mówi się już od dłuższego czasu – zmianie profesji na MMA. W Stanach Zjednoczonych takie metamorfozy to chleb powszedni. Z zapasów do MMA przechodzili m.in. Yoel Romero (11-1; obecnie czołowy zawodnik kategorii średniej), Dan Henderson (31-14; były mistrz Strikeforce oraz Pride FC, obecnie zawodnik UFC), Daniel Cormier (17-1; obecnie mistrz organizacji UFC w kategorii półciężkiej) czy Mark Coleman (16-10; były mistrz UFC w kategorii ciężkiej).

W Polsce na pierwszą myśl przychodzi osoba utytułowanego dżudoki Pawła Nastuli (5-6), który w naszym kraju wielkiej furory w MMA nie zrobił, ale miał swoje „pięć minut” w japońskiej organizacji Pride FC. Był jeszcze jeden występ dwukrotnego mistrza olimpijskiego w zapasach Andrzeja Wrońskiego (0-1), o którym lepiej jednak nie wspominać…

Janikowski do nowego fachu podchodzi z pełnym zaangażowaniem i zdaje sobie sprawę, że wpadka w debiucie znacznie zahamowałaby jego karierę w MMA. – Do tego też jest potrzebne odpowiednie przygotowanie i jeszcze wiele ciężkiej pracy, aby nie dostać na wejściu pstryczka w nos – pisze Janikowski. Zapaśnik swoich sił próbował już w amatorskich zawodach – i choć jego styl w 2012 roku nie był imponujący, to przez kilka lat zapaśnik z pewnością zaliczył znaczący progres.

udostępnijShare on Facebook